ostrzegam wszystkich aby tam nie jechać. Wlascicielka nastawiona na klinetow z RFN, polakow ma gdzies (doslownie), nie uznaje standarów jakie obowiązują na campingach w europie, wprowadza wlasne ktore zniechecaja do pobytu. Jeżdze po campingach od lat ale to co wprowadza własicielka (to ona tu rządzi i jak sie nie podoba do won...)nie mieści sie w zadnym standardzie. Nawet w opinii niemców z którmi rozmawialem są zniesmaczeni. Generalnie camping jest strasznie maly, nie mozna placic karta, tlok, prysznice zamykane na klucz, a tzw. box dla przyczep sa tak male (a dużo kosztują) ze samochód musi stac poza. Bylismy tam w 3 rodziny i żaden z nas wiecej tam nie pojedzie. Plaża kamienista, zapchana, w miescie nie ma co zjeśc poza kebabem i starą rybą. Ceny na wszystko - kosmos!!!.